Nowenna do św Pawła Pierwszego Pustelnika Titelbild

Nowenna do św Pawła Pierwszego Pustelnika

Nowenna do św Pawła Pierwszego Pustelnika

Von: Radio Jasna Góra
Jetzt kostenlos hören, ohne Abo

Über diesen Titel

W Zakonie Paulinów styczeń to miesiąc poświęcony głównemu patronowi Zakonu – św. Pawłowi z Teb w Egipcie, pierwszemu pustelnikowi. Uroczystość ku czci św. Pawła I Pustelnika poprzedzona jest nabożeństwem zwanym „Pawełkami”. Zapraszamy na duchową podróż wraz ze św. Pawłem I Pustelnikiem.
Pawełki w dniach od 6 do 14 stycznia o godz, 18.00 w Kaplicy św. Pawła I Pustelnika - bazylika - Transmisja w Radiu Jasna Góra
Rozważania także codziennie o godz. 7:20 w Radiu Jasna Góra.Copyright 2025 All rights reserved.
Spiritualität
  • 2026 - Kazanie Nowenowe o. Waldemar Pastusiak 14-01-2026
    Jan 14 2026
    DZIEŃ DZIEWIĄTY: Grota Apokalipsy na Patmos Abyśmy odważnie dążyli do miłości doskonałej w duchu Ewangelii Rozważania: o. Dawid Piskorz OSPPE Wolverhampton, Anglia W ostatnim dniu Nowenny pielgrzymujemy duchowo na grecką wyspę Patmos, do groty Apokalipsy. To tam, niedaleko wybrzeży dzisiejszej Turcji, Chrystus odsłonił umiłowanemu uczniowi wizję ostatecznego zwycięstwa – Niebiańskiego Jeruzalem. Zazwyczaj pielgrzymi nawiedzają tu górujący nad wyspą prawosławny klasztor św. Jana oraz położoną nieco niżej grotę Objawienia. Jej bramę zewnętrzną wieńczy mozaika przedstawiająca Jana dyktującego tekst Apokalipsy diakonowi Prochorowi. Przed samą grotą pielgrzyma wita grecki napis o tej treści: O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama nieba! (por. Rdz 28,17) Sama grota Objawienia niewiele zmieniła się od czasów starożytnych, gdy zamieszkiwali w niej pustelnicy. Na sklepieniu widoczne są ślady po trzęsieniu ziemi (por. Ap 6,12), a z sufitu zwisają lampy oliwne. Po jakimś czasie urządzono w niej kaplicę z niewielkim ikonostasem. Przy prawym końcu ikonostasu oznaczono miejsce, na którym leżał św. Jan, gdy ukazał mu się Chrystus. Grota nie jest zupełnie ciemna, gdyż przez niewielkie okno wpada do niej nieco światła. Widać przez nie nawet Morze Egejskie. Wchodząc tam ma się przeświadczenie, że tu stało się coś naprawdę ważnego: miała miejsce wizja, która zamyka całość Objawienia, wypełniając ostatnią księgę Biblii. Co mógł odczuwać wówczas św. Jan? Może wielką radość niczym pasterze mieszkający w pieczarach pod Betlejem? A może ogromną trwogę niczym znużeni uczniowie w Ogrodzie Oliwnym? A może oba stany równocześnie? Jakże trudne zadanie otrzymał umiłowany uczeń Pana: spisać tak wielkie tajemnice używając naszego ograniczonego, ludzkiego języka! Na tejże wyspie, niedaleko od groty Objawienia, znajduje się też XVII-wieczny klasztor żeński Zoodochos Pigi, co w języku greckim znaczy tyle co życiodajne źródło, a w tamtejszej cerkwi (w nawie, po prawej stronie) umieszczona jest ikona św. Pawła I Pustelnika. Taki mały pauliński akcent na tej świętej wyspie. W wieczornych Wezwaniach prosimy naszego Patriarchę, abyśmy odważnie dążyli do miłości doskonałej w duchu Ewangelii. Tradycja Kościoła przekazuje nam, że św. Jan Apostoł pozostawił nam nie tylko Apokalipsę, ale także Ewangelię, by wskazywała nam drogę do nieba. Dlatego pielgrzymując dzisiaj duchowo na wyspę Patmos, skierujmy nasze myśli ku ostatecznemu celowi naszej ziemskiej wędrówki. Zastanówmy się, jak postrzegamy niebo. Niektóre z poniższych określeń pochodzą wprost z Biblii, inne zaczerpnąłem ze skarbca Tradycji Kościoła czy doświadczeń mistyków, a jeszcze inne są moimi przemyśleniami. A więc: Niebo to brak cierpienia, łez, grzechu… to pełnia szczęścia, wielka ucztaNiebo to niegasnące światło, wielka jasność, wszechobecne kolory, połyskujące blaskiem drogocennych kamieni.Niebo to dużo więcej niż to czego doświadczamy tu na ziemi; jak ciało Zmartwychwstałego Pana, które było doskonalsze niż to ziemskie: uwielbione, przebóstwione. To tak jakby kwadrat stał się sześcianem, kakofonia stała się symfonią, chaos zaczął nabierać kształtów… tak to co niebiańskie nieskończenie przewyższa to co ziemskie.Niebo to widoki, jakich jeszcze nie widzieliśmy; dźwięki, jakich jeszcze nie słyszeliśmy; smaki, jakich jeszcze nie kosztowaliśmy; kształty, jakich jeszcze nie dotykaliśmy… to zupełnie nowa jakość. Jak sam Pan zapowiedział: Oto czynię wszystko nowe. (Ap 21,5) Podobnie i nasze zmysły duchowe będą udoskonalone, co umożliwi głębsze doświadczanie rzeczywistości i Bożej obecności – większą zdolność postrzegania piękna, prawdy i dobra; w stopniu w jakim jest to niemożliwe tu na ziemi.Niebo to ponowne spotkanie z bliskimi, ale bardziej doskonałe, bo wszyscy będziemy oczyszczeni z naszych wad i grzechów. W niebie ukaże się nasza magna anima, prawdziwa wielkość naszej Doświadczymy doskonałej harmonii z samym sobą, a następnie z innymi. A więc i relacje pomiędzy nami będą głębsze, bardziej dojrzałe.Niebo to miłość doskonała. Wiara i nadzieja nie będą już nam potrzebne, ale ciągle będzie królowała miłość: prawdziwa, wierna, ofiarna, wszechogarniająca Miłość. Dlatego wizję nieba najlepiej zrozumieją ci, którzy potrafią prawdziwie kochać.Wreszcie, niebo to życie wieczne, bez końca, ciągłe uwielbianie Boga wraz z Aniołami i wszystkimi Świętymi. To zjednoczenie z Bogiem, przebywanie w krzewie płonącym, ale nie spalającym się… w TYM, KTÓRY JEST, na całą wieczność. Kończąc nasze Nowennowe rozważania, życzę sobie i wam, drodzy Współbracia, abyśmy – jak św. Paweł w pustynnej grocie – byli zawsze gotowi na ostateczne spotkanie z Bogiem. Kiedykolwiek ten ...
    Mehr anzeigen Weniger anzeigen
    6 Min.
  • 2026 - Nowenna do Pawła Pustelnika - Dzień 09
    Jan 14 2026
    Dzień 9

    Proszę cię, wyrusz w drogę, jeśli nie sprawia ci to trudności i przynieś płaszcz, który podarował ci biskup Atanazy, by owinąć nim moje ciało.

    Dlaczego św. Paweł miał pragnienie spocząć w płaszczu Atanazego? Nie był to gest przypadkowy ani jedynie sentymentalny. Przeciwnie — miał on głęboko symboliczne znaczenie i wyrażał wierność Tradycji oraz nauczaniu Kościoła. Biskup Atanazy był bowiem nieugiętym obrońcą prawdziwej wiary, zdecydowanym przeciwnikiem arianizmu — doktryny, która podważała boskość Jezusa Chrystusa. Z wielką odwagą i determinacją walczył o uznanie dogmatu o współistotności Syna z Ojcem, broniąc prawdy, że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem. Atanazy zmagał się z nauką, która nie chciała uznać w Jezusie Boga, i czynił to nie dla własnej chwały, lecz z miłości do czystej wiary Kościoła. Była to wiara niezmącona ludzkimi kompromisami ani „światowymi” ideami, ale wiara katolicka, taka, jaką Chrystus powierzył Apostołom, a oni przekazali ją kolejnym pokoleniom. Pragnienie Pawła, by spocząć w płaszczu Atanazego, staje się więc wyznaniem jedności z tą wiarą i znakiem głębokiego zakorzenienia w Tradycji Kościoła. Ten gest jest niezwykle wymowny także dla nas, ludzi żyjących w epoce Internetu i nieograniczonego dostępu do informacji. To właśnie tam spotykamy dziś niezliczoną liczbę pseudo-proroków, rozmaitych opinii i „nauk”, które często pozornie brzmią dobrze i pobożnie, a jednak mają niewiele wspólnego z wiarą Kościoła katolickiego. W świecie pełnym sprzecznych głosów, fałszywego nauczania i relatywizowania prawdy rodzi się pytanie: jak się w tym wszystkim odnaleźć? Odpowiedź podpowiada nam postawa św. Pawła. Przez swoją prośbę o płaszcz Atanazego ukazuje on wielką miłość do Kościoła, jego nauczania i Tradycji. Dlatego dziś możemy prosić św. Pawła, aby wypraszał nam dar mądrości i rozeznania, abyśmy nigdy nie zbłądzili na drogach wiary i zawsze trwali wiernie przy prawdzie, którą Kościół niezmiennie głosi od czasów apostolskich.

    Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. (Mt 5,33-37)

    Mehr anzeigen Weniger anzeigen
    6 Min.
  • 2026 - Kazanie Nowennowe o. Grzegorz Krzyżowski 13-01-2026
    Jan 13 2026
    DZIEŃ ÓSMY: Grób Pański w Jerozolimie Abyśmy przez pokutę życia uczestniczyli w zbawczej miłości Chrystusa Rozważania: o. Dawid Piskorz OSPPE Wolverhampton, Anglia W ósmym dniu naszej Nowenny przenosimy się duchowo do groty Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Początkowo miejsce to znajdowało się poza murami miasta, prawdopodobnie na terenie dawnego kamieniołomu, który był wykorzystywany przez Rzymian jako miejsce straceń, a przez Żydów jako miejsce pochówku. To właśnie na tym niewielkim wzgórzu zwanym Miejscem Czaszki (hebr. Gulgoleth – Golgota, łac. Calvaria) ukrzyżowano naszego Pana, a nieco niżej złożono Jego ciało w grobowcu Józefa z Arymatei. Obecnie w środku XIX-wiecznej edykuły Grobu Pańskiego znajdują się dwa pomieszczenia: kaplica Anioła oraz właściwa komora grobowa o powierzchni zaledwie 2 m². Ale ta na wskroś święta grota to nie tylko miejsce Grobu Pańskiego, to także miejsce Jego Zmartwychwstania. Nic więc dziwnego, że jest ona od 2,000 lat najważniejszym miejscem pielgrzymkowym chrześcijan. Jak przekazali nam Ewangeliści, pierwsza pielgrzymka odbyła się w ów pamiętny pierwszy dzień tygodnia, kiedy to rankiem kobiety przyszły do grobu, zastały kamień odsunięty, lecz nie znalazły ciała swego Pana. Potem przyszli tam Apostołowie i inni uczniowie, a za nimi przez wieki niezliczone rzesze pielgrzymów. I tak jest do dnia dzisiejszego. A co wiemy o śmierci naszego Patriarchy? Św. Hieronim przekazuje, że gdy Antoni wszedł do jaskini, ujrzał martwe ciało Pawła ze zgiętymi kolanami, wyprostowaną głową i wzniesionymi ku górze rękoma. (Św. Hieronim, Żywot św. Pawła I Pustelnika) Zaprawdę, piękny opis świętej śmierci świętego człowieka. Bez wątpienia, Paweł był w chwili śmierci gotowy na spotkanie z Bogiem. I my też umrzemy. Każdego z nas czeka śmierć. Jedynie dokładny dzień naszego odejścia pozostaje przed nami zakryty. Odpowiedzmy sobie dziś na pytanie: Czy jestem dziś gotowy na spotkanie z Bogiem? A jeśli nie, co musiałbym jeszcze zrobić, wynagrodzić? Czy pamiętam w modlitwie o zmarłych z Rodziny, znajomych, Współbraciach? W naszych codziennych Wezwaniach prosimy św. Pawła, abyśmy przez pokutę życia uczestniczyli w zbawczej miłości Chrystusa. Tę Miłość objawia nam w pełni tajemnica Męki, Śmierci i Zmartwychwstania naszego Pana. By jednak doświadczyć jej mocy, należy najpierw krok po kroku umierać dla siebie, by zacząć żyć dla Chrystusa. A także oczyszczać swoje serce przez skruchę i pokutę za grzechy. Moje grzechy, mimo że są popełniane w teraźniejszości, mają związek z cierpieniem Chrystusa na krzyżu, ponieważ to one są powodem, dla którego cierpiał i umierał w niewypowiedzianych boleściach. Żałujmy więc szczerze za każdy grzech, który na nowo krzyżuje naszego Pana. Przychodzą mi tu na myśl dwie postacie. Najpierw św. Maria Magdalena: apostołka Apostołów (jak nazywa ją Tomasz z Akwinu) i zwiastunka Zmartwychwstania. Tradycja chrześcijańska ukazuje nam ją również jako pokutnicę, która w grocie Sainte Beume – niedaleko Saint Maximin, gdzie swego czasu posługiwali Paulini – spędza swoje życie, oddając się różnym umartwieniom. Możemy sobie spróbować wyobrazić, jak po wyrzuceniu z niej siedmiu demonów szukała odtąd sposobów, by odwdzięczyć się Panu za tak wielką łaskę. Odtąd wiernie chodziła za Jezusem, usługiwała Mu i była wierna aż po krzyż. Jako pierwsza też udała się do grobu w poranek wielkanocny. Niewątpliwie, to wdzięczna miłość pobudzała w niej ducha pokuty i umartwienia. A drugą postacią jest św. Ignacy z Loyoli, któremu osobiście wiele zawdzięczam. On też może nas uczyć ducha pokuty. W 1522 roku, schodząc z Montserrat, z sanktuarium hiszpańskiej Czarnej Madonny, Ignacy zatrzymał się w Manresie. Przez jakiś czas (11 miesięcy) mieszkał tak jak pustelnik w grocie niedaleko rzeki Cardoner, prowadząc ascetyczny tryb życia. Nie jadał mięsa, nie pijał wina, nie strzygł się ani nie czesał włosów, nie obcinał paznokci, modlił się po 7 godzin dziennie, także w nocy. (Św. Ignacy Loyola, Opowieść pielgrzyma. Autobiografia, nr 19) Tam też sporządzał notatki, które później znalazły się w Ćwiczeniach Duchowych. Tam niejako dokonało się jego zmartwychwstanie do nowego życia, zgodnie ze słowami Pana: Ziarno musi obumrzeć, aby wydać plon. (J 12,24) Grota w Manresie stała się więc niemym świadkiem jego intensywnej duchowej pracy, a ponadto kolebką duchowości ignacjańskiej dla przyszłych pokoleń. Drodzy Współbracia, kontemplując dziś tajemnicę Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, zapytajmy samych siebie: Czy świadomość tego, ile zawdzięczam Bogu i ile razy odpuszczał mi grzechy, pobudza mnie do czynienia pokuty; do nowego życia, już nie dla siebie, ale dla Tego, który za mnie umarł? Czy przypadkiem nie utraciłem już zdolności do ...
    Mehr anzeigen Weniger anzeigen
    8 Min.
Noch keine Rezensionen vorhanden